niedziela, 11 października 2015

Niedzielnik #21

W tym tygodniu będzie wyjątkowo krótko. Tydzień odrobinę zwariowany, mało czasu było na pstrykanie zdjęć, a działo się sporo :)

JEDZENIE


Pierwszy raz w życiu przygotowywałam świeży szpinak. Szczerze mówiąc nie widzę kolosalnej różnicy pomiędzy świeżym a mrożonym, więc z wygody pozostanę przy tym drugi. A szpinak jak to szpinak, zawsze pyszny <3


A tu znowu pomieszanie kuchni meksykańskiej z grecką ;) Chilli con carne tym razem wyszło mi zbyt pomidorowe, ale dopiero jak zjedliśmy to okazało się, że zapomniałam dodać papryki :D Zdarza się najlepszym, prawda? ;)  


Symboliczny torcik urodzinowy dla koleżanki wracającej z obczyzny. A co się działo po torciku, to lepiej przemilczeć :D Zgubiłam dzień :D


W końcu zamówiłam materiał i kupiliśmy materiały do odnowienia krzeseł w salonie. Niestety (:D) okazało się, że z malowaniem musimy poczekać na cieplejsze pory roku... Nasze wewnętrzne lenie się cieszą :D

A to moje nowe dzieciątko ^^. Jest duuuuuże i ma takie fajne, piekielne podświetlenie - czuję, że dobrze nam będzie razem. Trochę ciężko jest mi się przestawić z 13" na 15", ale to pewnie tylko kwestia przyzwyczajenia. Razem z nowym laptopem skończyły się wymówki co do ogarniania programów graficznych - trzeba się w końcu za to zabrać ;) No i w końcu mogę pykać w Simsy!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz