Niedzielnik #23 i #24

Za mną szalone dwa tygodnie, podczas których po raz kolejny przekonałam się, że jestem zwierzem osiadłym i wszelkie wyprawy mi nie służą ;) W podróżach dla mnie najlepsze są powroty do domu. 

Na dobry początek będzie Gizmelka z jeszcze ładną mordką. Małpa znowu się biła z jakimiś osiedlowymi kotami i już nie wygląda tak słodko ;)


Coś mnie wzięło na pieczenie i padło na ciasteczka. Testowałam przepis z "Pyszne do pudełka" i... wyszły przepyszne ;)



Pewnego dnia naszło mnie na sushi i zachcianka przerodziła się w romantyczną kolację przy Toy Story 2.


We wrześniu minęło 10 lat odkąd mieszkam w Szczecinie i tyle samo, ile znam się z inną Emilią ;) Postanowiłyśmy to uczcić i pojechałyśmy na weekend do Poznania. I obie uznałyśmy, że będą nam potrzebne korkociągi ;)


Kilka fotek ala szkolna wycieczka ;)



Uwielbiam nowe smaki i nie miałam żadnych oporów przed spróbowaniem lodów o smaku łososia. Łojesu! Jeden liz i poszedł do kosza. Do dzisiaj mam wyrzuty sumienia, że zmarnowałam jedzenie.


Huszi nie przepuści i zawsze w Poznaniu musi odwiedzić ZOO. Tym razem czasu wystarczyło tylko na stare, ale kozy wynagrodziły mi wszystko :D




Łaaaa, czołgi! Fajnie na żywo pooglądać sobie czołgi, którymi jeżdżę w World Of Tanks (przyznawać się, kto jeszcze gra?)


 A takie kwiatki dostaje się... bez okazji :D


Potem były kolejne wyjazdy i spotkania, podczas których nie było czasu robić zdjęć :D W sumie dopiero dzisiaj mogę sobie odpocząć  - poszliśmy więc na spacer z dala od ludzi.



Zdecydowanie jestem introwertykiem i po tych dwóch tygodniach mam ochotę zamknąć się na miesiąc w domu. Lubię ludzi, lubię wyjazdy i imprezy, ale... jeszcze bardziej lubię święty spokój.

Ok, teraz zmykam delektować się ciszą...

Share this:

CONVERSATION

5 komentarze:

  1. Mam to samo, nienawidzę podróżować i najbardziej się cieszę, jak mogę już wrócić do domu. Ludzie się dziwią, że taka młoda, a lubi siedzieć w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo ;) Kibicuję wszystkim podróżnikom, ale absolutnie nie chcę być na ich miejscu :D

      Usuń
  2. Ja też domatorka :) Lubię wyprawy w rodzinnym gronie, ale nie w celu imprezowym - wycieczki do lasu, podróże polnymi drogami. Nasz dom kocham, swoje towarzystwo lubię :) Bardzo fajna wyprawa za Tobą. Te lody musiały być ohydne :P Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj były :D Zamrożona pasta rybna ;) Mam dosyć eksperymentów na jakieś pół roku :D

      Usuń
  3. Ja kiedys gralam w wota ale teraz gra tylko moj maz jak mozesz to podaj swoj nick to moze kiedys zagramy razem :)

    OdpowiedzUsuń