Niedzielnik #26

Ten tydzień był wyjątkowo długi i ciekawy ;) Weekend w środku tygodnia zupełnie go rozbił, ale przynajmniej mieliśmy okazję porodzinkować ;)

10.11. miała miejsce premiera Fallout 4. P. ma kompletnego bzika na punkcie postapo, więc chłopa mam w domu tylko ciałem. Kupił sobie wersje kolekcjonerską z Pip-boyem, więc cieszy się jak dziecko :D



A ja dostałam w końcu moje zamówienie i... kredki! :) Wkręciłam się totalnie w kolorowanki dla dorosłych i czuję, że w końcu znalazłam coś dla siebie. Uwielbiam wszelkie artykuły papiernicze, ale niestety talentu brak, więc gotowe malowanki to idealne rozwiązanie ;)



Udało mi się też w końcu obić krzesła. Szczerze mówiąc, okazało się to całkiem łatwe i planuję zmienić też tapicerkę na kuchennych krzesłach ;) A właśnie, skaj + koty to nie jest dobre połączenie ;)


Czasem coś też jedliśmy :D To pierwsze to fasolka szparagowa z sosem sojowym, a drugie to kasza jaglana z przepisu Lifemanagerki :) 



A w weekend wzięliśmy się za malowanie łazienki - tak w ramach rozgrzewki, bo do pomalowania mamy całą chałupę. Jak na pierwszy raz poszło nam całkiem nieźle - tworzymy całkiem dobrą ekipę remontową (czyt. identycznie nam się nic nie chce:D).



Ok, lecę sprzątać :D A Wy mi napiszcie, co Wy ciekawego zrobiłyście w tym tygodniu ;)

Pozdrawiam, umazana farbą 
Emilka :D


Share this:

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. A może przy kolejnej zmianie obicia krzesła zrobisz nam zdjęcia plus oczywiście opis, co i jak?
    Natuś-77

    OdpowiedzUsuń
  2. O! Dobry pomysł :) Na wiosnę myślę się za to zabrać:)

    OdpowiedzUsuń