Co Huszi kupiła #26

W postanowieniach noworocznych pisałam, że chcę być świadomym konsumentem i nie kupować niczego pod wpływem impulsu. Z dumą stwierdzam, że mi się to udaje. Prawie każda z poniższych rzeczy była zaplanowana i przemyślana. 

Większość to kosmetyki, bo powoli kończą mi się zapasy z czerwcowej wyprzedaży. Zupełnie wypadłam z orientacji w drogeryjnych promocjach, więc część musiałam kupić w cenie regularnej. Jest też parę książek, ale uwierzcie, wolałabym czytać coś bardziej lekkiego. Na odstresowanie wpadła kolorowanka + zestaw kredek ;)


Postanowiłam w końcu zadbać o te moje nieznośne włosy i zastosować się do rad i poleceń włosomaniaczek. 

1. Alterra, Szampon nadający włosom połysk Morela Bio & Pszenica. No cóż, moje włosy chyba bardziej od natury wolą chemię. Wydaje mi się być mało wydajny, niby dobrze oczyszcza, ale niestety po umyciu mam puch na głowie. Za to zapach ma piękny! Kupiłam na promocji w Rossmanie za 5,99zł/200ml. 

2. Jantar, Odżywka z wyciągiem z bursztynu, czyli najbardziej sławna wcierka do włosów. Używam jej dopiero tydzień, więc efektu jeszcze nie widać. Dam znać za miesiąc. Wcierkę mam z Biedronki, zapłaciłam 8,99 zł/100ml.


3. Intimea, emulsja do higieny intymnej. Opinie ma niezłe, ale ja w sumie nie mam dużych wymagań do tego typu produktów. Biedronkowy produkt - 3,99zł/400ml.

4. Isana, krem do ciała Owoc granatu i figa. Bardzo lubię te kremy, miałam już wersję kakaową i limitowankę, teraz przyszła pora na granat. Duże, wydajne i oczywiście tanie. Do tego całkiem nieźle nawilżają. Czego chcieć więcej?  W promocji są za 7,99zł/500ml, a bez za 9,99zł.


5. Ziaja, mydło do rąk w żelu Tamaryndowiec z zieloną pomarańczą. Zupełnie nie wiedziałam, że Ziaja ma serię z taką ładną szatą graficzną. Wzięłam świeży zapach, bo akurat kończy mi się mydło w kuchni, mam nadzieję, że się na Ziai nie zawiodę. Za butelkę 270ml zapłaciłam niecałe 6 zł.

6. Barwa, żel siarkowy antytrądzikowy. To moje drugie opakowanie i muszę przyznać, że bardzo dobrze sobie radzi. Ostatnio coś niedobrego dzieje się na mojej twarzy (podejrzewam stres) i Barwa Siarkowa jako tako mnie ratuje. Bez promocji w B1 kosztuje 11zł/120 ml.

7. Fa, Antyperspirant w sztyfcie Sport Ultimate dry. Skusiło mnie to 96h, ostatnio nie mam na nic czasu więc mycie się co cztery dni wydaje się być niezłą oszczędnością czasu. Oczywiście żartuję, ale antyperspirant jest całkiem niezły. W promocji w Rossmanie za ok. 6 zł. 


8. Killys, silikonowa szczoteczka do mycia i masażu twarzy. Dawno, dawno miałam peeling z garniera, który miał silikonową szczoteczkę na zakrętce. Zapamiętałam go dobrze, więc szukałam takiej myjki w obliczu aktualnych problemów. Znalazłam tą w Rossmanie. Nie jest tak dobra jak tamta, ale sprawdza się zdecydowanie lepiej jak mycie twarzy gołymi rękami. Kupiłam ją za 8,99 zł, ale teraz jako nowość weszła identyczna tylko z logiem FYB za 4,99zł. 

9. Beauty Line, elektryczny pilnik do stóp. Miałam kiedyś rossmanowski i tak go chwaliłam, że wyzionął ducha. Pilniki elektryczne w moim przypadku są chyba niezbędne, bo nie wiem ile i jak bym kombinowała z pumeksem, a takiego efektu nie osiągnę. Takie są uroki miłości do długich spacerów... Pilniki były jakoś na początku stycznia w ofercie Biedronki za 24,99zł. Można było też dokupić 4 rolki za taką samą cenę.  

10. Ewa Schmitt, Szklany pilnik do paznokci. Próbuję jakoś ogarnąć moje szpony, więc skusiłam się na polecany pilniczek. Po kilku użyciach dołączam do zadowolonych posiadaczek i polecam dalej. w B1 ten kosztuje 7,99 zł, a krótszy 4,99zł.


11. Silikonowe trytytki^^. Moja miłość do silikonów nie mija, ale staram się ograniczać. No ale jak P. mi mówi, że tego nam w kuchni brakuje, no to jak nie brać? Netto, 4,99zł/4 sztuki.


12. 7 kroków do własnej firmy. Jestem dopiero na 70 stronie, ale już żałuję że nie poznałam wcześniej tej pozycji. Wszystko ładnie i prosto wytłumaczone. Na pewno zostanie w mojej biblioteczce, bo jest tam wiele informacji, do których będę chciała kiedyś wrócić. W czytam.pl kosztowała 22,47 zł. 

13. Księga przychodów i rozchodów. Jestem tak szalona, że postanowiłam sama sobie prowadzić księgowość. W ciągu ostatnich dwóch tygodni pożałowałam tego ze 100 razy, ale tylko początki są podobno takie trudne ;) Czytam.pl 29,95 zł.





14. Fotografia kulinarna - od zdjęcia do arcydzieła. Miałam tę pozycję od ponad roku na mojej wishliście, ale szkoda mi było wydać 50 zł na książkę, do której nie będę miała czasu przysiąść porządnie. Ale jak spotkałam ją na promocji w Realu za 15 zł, to grzechem by było nie wziąć. 


15. Astra, kredki ołówkowe Vision 24. Kredki są raczej z tych twardszych i mają intensywne kolory. Brakowało mi takich :D Czytam.pl 11,71 zł.

16. Astra, kredki metaliczne 12. Zdecydowanie lepsze od metalicznych Colorino. Już nie mogę się doczekać aż zmaluję nimi jakąś mandale ;) Czytam.pl 7,17 zł.

17. Kololowanka Kocham kolorować. Coś czuję, że będzie moją ulubioną. Duża różnorodność obrazków i mały format, czyli w pół godziny idzie coś fajnego zmalować. Czytam.pl 11.38 zł.


A na koniec mały prezent dla P.


18. Empik, koszulka "Będę grał w grę". Bo musicie wiedzieć, że żyję pod jednym dachem z typowym graczem, ale jestem taką fajną dziewczyną, która lubi jak on gra;) Upolowałam dzisiaj w Empiku na wyprzedaży -50% za 25 zł. Jakościowo niestety szału nie robi. 

I w tym miesiącu już koniec z zakupami ;) Na przyszły jest już trochę drobiazgów zaplanowanych, więc pewnie wpis z tego cyklu będzie pojawiał się co miesiąc. 

Ok, to teraz Wy się pochwalcie, co ciekawego na noworocznych wyprzedażach (i gdzie) upolowaliście ;)

PS Dalej nie mogę się nadziwić różnicom cen pomiędzy księgarniami stacjonarnymi (i nie mówię tylko o Empiku) a tymi internetowymi. Przez internet za zamówienie zapłaciłam 100 zł, a stacjonarnie musiałabym co najmniej 150 zł i na pewno nie skusiłabym się na kolejne kolorowanki i kredki ;)

Share this:

CONVERSATION

15 komentarze:

  1. Czytam Twojego bloga już dłuższy czas, ale jakoś nie komentowała wcześniej z lenistwa ;) posty coś huszi kupiła to moje faworyty! BTW mamy tak samo na imię i pochodzimy podobnych okolic :)
    Mnie najbardziej zdumiewająco ceny perfum w Douglasie a w internetowych drogeriach, można bardzo dużo zaoszczedzic.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w waszej firmie żeby dobrze drukowało :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładne to nasze imię, nie? :D I koniec z leniuchowaniem, zapraszam do komentowania ;)

      Usuń
  2. Ja szampony z alterry uwielbiam a ten co zwłaszcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje włosy chyba po prostu potrzebują silnych detergentów ;)

      Usuń
  3. Trytytki fajna sprawa - też poluję :D Super zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nazwa "trytytki" poprawia mi humor:D

      Usuń
  4. Co do cen książek to masz całkowitą rację. Ja czasami zamawiam na stronie wydawnictwa ZNAK, mają tam świetne promocje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze kilka takich księgarni i zbankrutuję :D

      Usuń
  5. Możesz wrzucić gdzieś przykładowe zdjęcia tej kolorowanki "kocham kolorować"? Bo wpadła mi w ręce w empiku ale niestety była zafoliowana, a taki format mnie kusi :) I pytanie czy obrazki są dwustronnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są dwustronne. Na YT jest filmik z całą zawartością https://www.youtube.com/watch?v=sBOPK7bDhH4 :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dzięki :D Bo my lubimy grać w grę:D

      Usuń
  7. to zobacz księgarnię Aros - bardzo tanie rzeczy mają :) ja używam głównie jako źródło podręczników, więc co do innych jeszcze nie wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam i też czasem korzystam, ale akurat w czytam.pl zamówienie wyszło mi trochę taniej :)

      Usuń