czwartek, 14 stycznia 2016

Loyd - idealna zielona herbata

Zimna jesień i cała zima to czas, w którym herbata zdecydowanie wygrywa z kawą*. Ta druga po prostu mi nie smakuje, a że zawsze muszę mieć obok komputera kubek z czymś ciepłym w środku, to wypijam hektolitry herbaty. 

Ogólnie lubię zielone herbaty, szczególnie te z dodatkami od Big-Active. Mam jednak ten problem, że często zapominam o wyjęciu zaparzacza z dzbanka o właściwej porze. Wychodzi z tego mocny, gorzki napar, który mój organizm źle toleruje. Mówię oczywiście o liściastych ;)


Jakiś czas temu natknęłam się w Lidlu na stand z herbatami Loyda. Moje zapasy ostatnio mocno się skurczyły, więc wzięłam liściastą zieloną z białą z płatkami bławatka o smaku Aloe Vera. Prawdę mówiąc rozśmieszyła mnie ta nazwa - dawno nie widziałam herbaty o takiej długiej i skomplikowanej nazwie ;) 


Zaintrygowała mnie. Co prawda nie przepadam za kwiatowymi smakami, ale nie miałam jeszcze okazji spróbować bławatka. 

Herbata jest aromatyzowana, więc zapach ma wyraźnie wyczuwalny. Wydaje mi się, że czuję aromat właśnie tego bławatka, albo takiej kwiecistej letniej łąki. Ogólnie zapach ładny i o dziwo dobrze mi się komponuje z herbatą. Po zaparzeniu czuć go odrobinę słabiej.


Loyd zaparzony w sposób prawidłowy ma delikatny smak z lekko wyczuwalną kwiatową nutą. Niestety Aloe Vera ja nie wyczuwam. Goryczka zielonej herbaty przełamywana jest białą, a bławatek fajnie to wszystko uzupełnia. Nawet jak przesadzę z czasem parzenia, to herbata dalej jest delikatniejsza niż klasyczna zielona.
Wydaje mi się, że Loyd Zielona & Biała itd. może przekonać wszystkich tych, dla których klasyczna zielona jest za gorzka.

Ta herbata ma też niezły skład: 87,3% herbata zielona liściasta, 10% herbata biała liściasta, 2% płatki bławatka i aromat aloe vera. 


Sposób parzenia:
Do szklanego dzbanka wsypać herbatę w proporcji 1 łyżeczka na 200 ml. Zalać gorącą, ale nie wrzącą wodą i parzyć 2-3 minuty. Przed nalaniem do filiżanek należy dokładnie wymieszać napar. 




Aktualnie to moja ulubiona herbata, więc nie pozostaje mi nic innego jak ją Wam polecić ;) 

*klasycznej kawy niestety nie mogę pić, więc mówiąc kawa mam na myśli inkę z mlekiem :D

PS Kupiłam ją w Lidlu za 3,99zł/80 gram - dobra cena!

1 komentarz: