Niedzielnik 4/2016

Uff, całe szczęście, że ten tydzień się już kończy. Jak w pewnych sprawach sobie wyluzowałam, tak w innych spięłam i zafundowałam sobie emocjonalną jazdę bez trzymanki. Nikomu nie polecam. Oj, ciężki ten rok, ale wbrew pozorom zaczyna mi się to wszystko podobać ;) 

Na blogu trochę zmian. W końcu zdecydowałam się na nową domenę i zmianę szablonu. Panuje tu jeszcze niezły bajzel, ale jakbym czekała na idealny moment to... prędzej zamknęłabym bloga niż cokolwiek by się tu zmieniło. Tematyka też powoli będzie ewoluować, raczej w stronę organizacji, lifestyle i może czasami poopowiadam o tym, czym się zajmuję. 


Ciężko mi się też przestawić z kurodomowienia na bizneswomenowanie ;) Nigdy nie sądziłam, że będę miała taki problem z oddelegowaniem pewnych zajęć. Oczywiście jak każda głupia baba uważam, że wszystko robię lepiej. No bo jak można kupować gotowe sałatki ziemniaczane, w których jest 50% warzyw?! Pora więc zmądrzeć i zaufać swojemu chłopu. Zacisnąć zęby i dostosować się do jadłospisu ułożonego przez P. - teraz to my na pewno schudniemy! :D 


Jak się dostaje tak zaadresowaną przesyłkę i otwiera listonoszowi w kiecce uhahana po pachy (oglądaliśmy IT Crowd), to nie można się dziwić że się dziwnie uśmiechnie. Spiekłam raka i... zmieniłam nazwę bloga ;)


Dawno nie brałam udziału w konkursach, ale coś mnie tknęło, żeby wysłać kod z Laysów. No i mam koszulkę ;)


Ten słodki kociak z wcześniejszego zdjęcia jest niestety bardzo łowny. I tak kocha swoją panią, że przynosi jej swoje ofiary żywe. Ptaszek nie wygląda na zadowolonego z życia, ale już sobie szczęśliwie lata po niebie ;)


Na koniec przedstawiam Wam najlepszy szczeciński specjał - paszteciki. Jak byłam mała, to mama przywoziła je zawsze z konferencji. Potem na długie lata o nim zapomniałam, a jakiś czas temu przypomniała mi o nich siostrzenica ;) Jak będziecie kiedyś w Szczecinie, to koniecznie spróbujcie! :)

A teraz pora wykorzystać resztkę niedzielnego wieczoru na małe domowe SPA i naładowanie akumulatorów na nadchodzący tydzień. Ciao!

Share this:

CONVERSATION

10 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jeszcze dużo pracy przede mną, ale najgorsze za mną ;)

      Usuń
  2. Zmiany są potrzebne :) Podoba mi się nowa domena :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiany to jedyna szansa na rozwój :)

      Usuń
  3. Bardzo mi się tu teraz podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ha ha jakbys otowrzyla w podwiazkach z pasem stringach i cycem na wierzchu odbierajac przesylke "pani domu w akcji" to listonosz by jeszcze o Tobie wnukom opowiadal:-D :-D :-D

    ps. dlaczego nazwalas bloga "Prawie ogarniam"?nie boisz sie ze w cudzysowiu "wykrakasz" no wiesz nigdy nic nie ogarniesz bo zawsze bedzie to PRAWIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak to bym na pewno nikomu drzwi nie otworzyła ;)
      Nie wierzę w żadne zabobony itp., a prawie, bo tak jest w rzeczywistości i nie będę na blogu doskonale zorganizowanej udawać ;) Co nie znaczy, że nie będę dążyć do tego, żeby było lepiej :)

      Usuń