sobota, 13 lutego 2016

Niebieski, żółty, różowy - kilka słów o odświeżaczach Brait

Lubię jak mi w domu pachnie, więc z przyjemnością przyjęłam kolejną propozycję testowania odświeżaczy od Brait. Tym razem padło na linię Airfreshner Wick Natural Aroma.


Kilka słów od producenta:
"Wypełniają wnętrze subtelnymi zapachami, a jednocześnie są ozdobą, koło której trudno przejść obojętnie. Brait Airfreshener Wick to dekoracyjne odświeżacze w formie knotów, bazujące na naturalnych olejkach eterycznych utrzymanych w ciekawych, fluorescencyjnych barwach."


 
 Dostępne są w trzech wersjach kolorystycznych/zapachowych:
  • Fruit Coctail (żółty) - bardzo świeży, cytrusowy zapach 
  • Mystery Berries (niebieski) - słodko-cukierkowaty, mój faworyt ;)
  • Cherry Blossom (różowy) - ciekawy zapach, trochę kwiatowy, trochę owocowy :)


Kolory odświeżaczy rzeczywiście są neonowe i od razu rzucają się w oczy. Byłyby ciekawą dekoracją, ale mnie osobiście razi trochę ten plastik - gdyby był odrobinę zgrabniejszy, to odświeżacze mogłyby udawać flakony perfum. 


Odświeżacze idealnie nadadzą się do małych łazienek lub do postawienia na biurku w pracy. Pachną bardzo ładnie, ale niestety tylko z bliskiej odległości. Jeśli więc lubisz intensywne zapachy, ten produkt raczej nie jest dla Ciebie. Ale jeśli lubisz delikatne i nienachalne, to warto zwrócić uwagę na Brait.

Z P. mamy bardzo odmienny gust zapachowy, więc Brait jest idealnym rozwiązaniem. Niebieski stoi sobie obok mojego komputera i czuję go wyraźnie, ale zupełnie nie przeszkadza P., który siedzi kilka metrów dalej ;) 

Odświeżacze Brait mają po 75 ml i mignęły mi ostatnio w Netto, kosztowały coś koło 8 zł.

2 komentarze:

  1. Mam pytanko: gdzie kupiłaś kredki Ko hi Noor? Ja także zaczełam kolorować i szukam właśnie takich kredeczek a nie wiem gdzie ich można szukać, bo wszędzie gdzie są to pisze, ze sa niedostępne :(. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń