piątek, 27 maja 2016

Co Huszi kupiła #28

Ostatnio mój zakupoholizm przeszedł w stan uśpienia. Albo może zmądrzałam, bo przed każdym zakupem zadaję sobie pytanie "do czego tego użyję?". W sumie to ograniczam się do zakupów absolutnie niezbędnych. A że maj był miesiącem kilku świąt, to chcąc nie chcąc musiałam się wybrać na zakupy.



1. Czarne buty


Nienawidzę tego typu obuwia. Po prostu nie moja bajka. Ale czasem trzeba... Elegancko ubieram się raz na ruski rok i to tylko na kilka godzin, więc nie chciałam inwestować w jakość. Chciałam coś klasycznego do 100 zł, ale w żadnej obuwniczej sieciówce nic takiego nie znalazłam. Uratował mnie B1 - zgrabne, w miarę wygodne i tylko za 60 zł.

2.  Świeczki.


Świeczki na prezent dla siostry ;) Lubię prezenty, które się zużywają i właśnie takie staram się kupować. Jak się nie spodobają, to zawsze można oddać i udać, że się zużyło ;)


3. Słoikokubek


Jeden już mam i uwielbiam w nim pić. Ostatnio jestem mistrzem w rozlewaniu wszystkiego, więc te słoiki ratują komputer/podłogę przed zalaniem ;) Ten kupiłam w Auchan za ok. 5 zł, czyli baaaardzo tanio.

4. Naczynia do zapiekania


Większość dań robię w piekarniku, w naczyniu żaroodpornym. I wtedy mam do mycia i naczynie i talerze. To teraz będę miała tylko naczynia ;) Te są idealne, w sam raz na jedną porcję. Kupione w B1, za dwa (18 cm) zapłaciłam tylko 10 zł.

5. Mydła pod prysznic Ziaja


Dawno ich nie miałam, ale z miłą chęcią wróciłam. Ziajki są dobre i tanie ;) Za 500 ml w promocji zapłacimy ok. 5 zł. Do wyboru mamy mnóstwo zapachów, każdy znajdzie coś dla siebie.

6. Gąbka syrena


Nie wyobrażam sobie używać innej gąbki i nie zliczę, ile Syrenek już zużyłam. Pal licho ten celluit, ona po prostu fajnie drapie ;)

7. Mydło i szampon.


Uwielbiam serię "Barwa siarkowa", więc skusiłam się na następny produkt z tej serii. Nadaje się i do rąk i do twarzy - ostatnio bardzo sobie cenię takie rozwiązania. Head&Shoulders to pozycja obowiązkowa w naszej łazience.

8. Srebrna biżuteria


A to część prezentu komunijnego dla siostrzenicy. Przy okazji tego zakupu doszłam do wniosku, że te wszystkie Aparty są odrobinę przereklamowana i zdecydowanie bardziej opłacają się zakupy u normalnego jubilera. Dla zobrazowania napiszę, że w Aparcie za zawieszkę wielkości tych kolczyków zapłaciłabym więcej niż za ten cały komplet. Mam wrażenie, że ta różnica w cenie to koszt tych wszystkich reklam w filmach i serialach...

Właściwym prezentem była półkolonia - mam nadzieję, że Z. będzie się nieźle na niej bawiła. Myślę, że inwestycja w przeżycia jest lepsza niż w przedmioty. Pochwalcie się, co Wy wymyśliliście na prezenty komunijne - sezon w pełni ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz