środa, 4 maja 2016

Przynajmniej raz w tygodniu wypada... czyli kilka słów o domowych obowiązkach.

Przyszedł w końcu ten czas, kiedy trzeba się podzielić domowymi obowiązkami. Do tej pory to ja zajmowałam się domem, a P. chodził do pracy - taki układ nam pasował. Teraz muszę poświęcić więcej czasu mojemu biznesowi, więc muszę trochę obowiązków odstąpić Konkiemu ;)




Na potrzeby podziału powstał spis wszystkich obowiązków i ich częstotliwość ;) W sumie to bardziej dla P., bo mój pedancik to lubi działać według listy. No to jest i lista. Z podziałem na poszczególne pomieszczenia.

KUCHNIA




  • mycie naczyń  (7 x tydzień)
  • ścieranie blatów, kuchenki (7 x tydzień+ w miarę potrzeby)
  • wynoszenie śmieci (w miarę potrzeby, nie rzadziej niż 3 x tydzień)
  • przygotowanie śniadań (7 x tydzień)
  • przygotowanie posiłków do pracy (7 x tydzień)
  • przygotowanie obiadów (7 x tydzień)
  • przygotowanie kolacji  (7 x tydzień)

ŁAZIENKA

 

  • mycie prysznica (1 x tydzień)
  • mycie wc (1 x tydzień)
  • mycie umywalki (1 x tydzień) 


SYPIALNIA

 

  • ścielenie łóżka (7 x tydzień)

SALON


  • sprzątnąć stół (7 x tydzień)

OGÓLNE
  • karmienie kotów (7 x tydzień)
  • sprzątanie kuwety (wg potrzeby)
  • odkurzanie (3 x tydzień)
  • mycie podłóg (1 x tydzień)
  • zamiatanie (wg potrzeby)
  • pranie (1-2 x tydzień)
  • prasowanie (1 x tydzień)
  • zakupy spożywcze (1-3 x tydzień)
  • zakupy inne (wg potrzeby, uzupełnianie listy na lodówce)
  • układanie jadłospisu (1 x tydzień)
  •  podlewanie kwiatków (2 x tydzień)
  • opłaty rachunków

Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam. Teraz spróbujemy się tym wszystkim podzielić i mam nadzieję, że się nie pozabijamy o mycie naczyń ;) Bo prania to ja mu na pewno nie pozwolę robić! A tak poważnie, to nie wierzę w równy podział obowiązków. Jedni wolą to, inni tamto - wszystko jest kwestią dogadania i najważniejsze, żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony.

A jak tam u Was? Też dzieliliście obowiązki z listą, czy może wyszło to u Was naturalnie? No i dajcie znać, jak czegoś zapomniałam w tej rozpisce, bo później wszystkie dopiski spadną na mnie :D

PS. Zdjęcia nie moje, takiej wielkiej chałupy jeszcze nie mamy ;)

1 komentarz: