Plany na lipiec

Hm... z czerwcowymi poszło mi słabo, ale co było a nie jest nie pisze się w rejestr. Zaczynamy od początku, nie? Nowa połowa roku i w ogóle. I cele będą przyjemniejsze, w końcu są wakacje. 

1. Codziennie aktualizować Instagram.




To tylko chwilka czasu, a potem robi się z tego całkiem przyjemny album wspomnień. Jak macie ochotę, to możecie mnie śledzić TUTAJ. 

2. Przeczytać pięć książek.



Z wyzwaniem "52 książki w rok" idzie mi znakomicie, ale nie można osiadać na laurach. Trzeba czytać, czytać i czytać. Skończę "Chiny bez makijażu" i biorę się za coś biznesowego. 

3. Nauczyć się cyrylicy.



Pierwszy etap w nauce języka rosyjskiego. Ten język podoba mi się od dawna, ale nigdy nie miałam okazji go poznać. Najwyższa pora to zmienić. 

4. Pić siemię lniane. 

Nie mogę dojść do ładu z moją wagą. A siemię podobno pomaga i na wagę i na włosy i na paznokcie. I jeszcze na jelita i żołądek. No to próbujemy!


5. Popracować na firmą.


Jednoosobowa działalność oznacza bycie człowiekiem-orkiestrą. Nie miałam pojęcia ile trzeba się napracować, by móc zacząć zarabiać. W tym miesiącu czeka mnie aktualizacja biznesplanu, drukowanie wizytówek, sesje zdjęciowe produktów, latanie pomiędzy urzędami. Do tego wszystkiego oczywiście projektowanie i drukowanie. 

6. Pojechać na Woodstock.




Martwi mnie to wszystko, co dzieje się teraz wokół tego festiwalu. Rozumiem, że nie każdy lubi takie klimaty, ale czy to powód, żeby zakazać tego wszystkim? Jeżdżę na wood od siedmiu lat i nigdzie nie czuję się tak bezpiecznie jak tam <3

Lipiec będzie fajny, czuję to w kościach ;) 

Share this:

CONVERSATION

5 komentarze:

  1. bardzo fajne plany. Twój lipiec na pewno będzie fajny!

    OdpowiedzUsuń
  2. My w tym roku wooda odpuściliśmy. Z czego korzystasz do nauki rosyjskiego? Sama do tego mocno dojrzewam też <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne plany. Z siemieniem lnianym, bardzo dobry pomysł - na poprawę pracy jelit bardzo dobrze wpływa także błonnik naturalny, przetestowałam go i opisałam u siebie, także mogę z czystym sumieniem polecić. Powodzenia w realizacji planów!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł z tym rosyjskim. Ja uczyłam się go bardzo dawno temu i chciałabym wrócić:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnoe dziwi to planowanie. Jestem na etapie życia, że doszłam do wniosku, że nic nie jestesmy w stanie zaplanowac.
    A siemie polecam jak najbardziej:) ja wole len brązowy, złoty jest bardziej tlusty, ale zdrowszy wiec staram sie mieszac oba. Pije codziennie:)

    OdpowiedzUsuń