Delikate Twaróg wędzony

Lubię próbować nowe smaki, ale często te próby okazują się jednorazową przygodą. Myślałam, że tak samo będzie w tym przypadku. Sery wędzone zjem bo zjem, a z twarogiem mi raczej nie po drodze. Moja ciekawska natura kazała mi jednak tego sera spróbować.




Opakowanie im się udało, bo ciężko obok takiego kwiatka przejść obojętnie. Pewnie gdyby nie ono, zupełnie nie zwróciłabym na ten twaróg uwagi. W środku znajduję się całkiem niezła kulka ;)


Twaróg wędzony zapachem przypomina mi oscypki, ale ma bardziej delikatną konsystencję. Jest puszysty, ale spokojnie można go kroić w trójkąciki i się nie rozlatuje. Nada się na deskę serów.

Smak wędzonego twarogu jest dla mnie odkryciem tego roku. Już nie pamiętam, kiedy coś mnie tak pozytywnie zaskoczyło. Słonawy, miękki, odpowiednio wilgotny. Zjadłam solo półtora opakowania i dopiero zaczęłam się zastanawiać z czym można go połączyć. Znalazłam kilka ciekawych przepisów:

Jak tak się rozejrzałam po sieci, to wyszło, że to całkiem popularny produkt. Nie wiem jak ja się uchowałam. No cóż, lepiej późno niż wcale.

Dla zainteresowanych skład (bardzo ok!) i wartości odżywcze:


Dostępny w Biedronce za 3,95 zł (250g)

A teraz mnie pocieszcie i napiszcie, że też nie miałyście pojęcia o istnieniu twarogu wędzonego. Albo zdradźcie co tam ciekawego z nim robicie ;)

Share this:

CONVERSATION

6 komentarze:

  1. Ja już wcześniej jadłam ten serek i faktycznie jest bardzo pyszny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobne serki są również w lidlu. Ogólnie serek pyszny na kanapki :)

    OdpowiedzUsuń