Green Hills herbata o smaku bananu i granatu

Za oknem (w końcu!) mamy jesień. A jak jesień, to kocyk, książka i herbata. Kocykiem muszę się dzielić z kotami, książek mam pół regału do przeczytania, a herbaty... hmm... lepiej się głośno nie przyznawać, ale z 20 smaków będzie.

Całkiem niedawno, przy okazji rabatów na herbaty, skusiłam się na biedronkową nowość: Green Hills o smaku banana i granatu.



Producent tak ładnie o niej napisał, że nie mogłam się powstrzymać.


Zapowiadało się całkiem przyjemnie. Niestety, te piękne opisy można sobie wsadzić... pomiędzy bajki.
Herbata po zaparzeniu pachnie bardzo zachęcająco, ale w smaku czuć tylko hibiskus. Żadnego banana, żadnego granatu. No może pod koniec, jak już ostygnie, to idzie wyczuć jakąś słodką nutę, ale do niczego nie podobną.


No cóż, ja jestem na nie. Za tą cenę można dostać lepsze albo więcej takich o smaku hibiskusa.

Piramidki Green Hills dostępne są w Biedronce, a opakowanie 20 sztuk kosztuje ok. 4 zł.

Share this:

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz