środa, 15 listopada 2017

Teekanne Sweet Pear - gruszkowa herbata

Nie da się ukryć, że robi się coraz chłodniej i niedługo przyjdzie zima. Oby była mroźna i śnieżna! A jak za oknem zimno i mokro, to w domu najlepiej smakuje gorąca herbata w ładnej filiżance.

Herbat Ci u mnie dostatek, a dziś padło na Sweet Pear od Tekanne. Marka ma swoje lepsze i gorsze smaki, zobaczymy jak wypadła gruszka ;)


piątek, 10 listopada 2017

Przeczytane w październiku


Niby jesień to idealna pora na długie wieczory z książką, ale ciężko mi było wbić się w regularne czytanie. Książkę "łykałam" w dwa dni, a potem tydzień bez czytania... Mam dla Was jednak cztery pozycje i każdą polecam komu innemu :)





wtorek, 7 listopada 2017

OREO w białej i mlecznej czekoladzie

Nie wiem co takiego Oreo mają w sobie, ale czuję, że MUSZĘ wypróbować każdą nową wariację. Często jestem rozczarowana, ale prawdziwa miłość wybacza i daje kolejne szanse. No bo jak tu nie spróbować Oreo oblanego czekoladą?


środa, 25 października 2017

Cien Indian Fruit - żel pod prysznic z Lidla

Kupując żel pod prysznic zwracam uwagę przede wszystkim na zapach. Nie mam wrażliwej skóry, nawet nie pamiętam, żeby kiedykolwiek żel przesuszył mi skórę. Mam małe wymagania, więc staram się oszczędzać na tego typu produktach :) Zwykle kupuję marki własne dyskontów, ostatnio padło na lidlowy Cien Indian Fruit.


niedziela, 22 października 2017

Moje zakupy z Aliexpress #3 - duuużo naklejek!

Hej! Nazywam się Emilia, mam 28 lat i jestem uzależniona od kupowania naklejek. Nie no, żarcik taki, ale prawdą jest, że większość moich zakupów na ali, to właśnie naklejki. Są tanie, słodkie i fajnie urozmaicają mój bullet journal - KLIK!

1. Naklejki z kotami - 1,27 zł

Sześć arkuszy puchatego szczęścia! I w dodatku całkiem dobre jakościowo prawie za bezcen ;)


piątek, 20 października 2017

Green Hills Jesienne Pobudzenie (herbatka miesiąca)

Nie da się już ukryć, że mamy jesień. A jak jesień, to czas na wieczory z dobrą, gorącą herbatą. Z pomocą przychodzi nam Biedronka i jej październikowa wersja piramidek Green Hills. 


środa, 18 października 2017

Jak czytać etykiety na produktach spożywczych?

Jedną z najbardziej przydatnych umiejętności w miejskim survivalu jest umiejętność czytania etykiet. Wiele osób zupełnie nie przywiązuje do tego uwagi, a tu chodzi przede wszystkim o nasze zdrowie i bardzo często o nasze pieniądze.



niedziela, 24 września 2017

Lion BlackWhite

Nie samą dietą człowiek żyje, więc czasem można się skusić na coś słodko niezdrowego. A tym bardziej jeśli jest to wersja limitowana ulubionego batona z dzieciństwa. Nie zawsze się to opłaca, ale takie uroki życia ludzi lubiących próbować nowe rzeczy ;)

Przyznaję się bez bicia, że Lion BlackWhite skusił mnie swoim ciemnym wnętrzem.


środa, 5 lipca 2017

Vitanella - masło orzechowe z Biedronki (z kawałkami orzeszków)

Moja relację z masłem orzechowym można określić jako "to skomplikowane". Bo z jednej strony je uwielbiam i mogę zjeść pół słoika łyżeczką, ale potem patrzę na ilość kalorii i... mam wyrzuty sumienia przez kolejny rok. Czyli do następnego słoika.

Podjęłam kiedyś nawet próby samodzielnego robienia, ale to nie dla mnie. Nie mogę robić dużej ilości (bo zjem i będę gruba), a dla kilku łyżek masła nie chce mi brudzić blendera ;) Kompromisem jest więc kupno gotowego masła raz na ruski rok. Jeśli się dobrze poszuka, to znajdzie się nawet takie z idealnym składem 100 % orzeszków. Ale bohater dnia dzisiejszego ma ich "tylko" 96 ;)

Vitanella - masło orzechowe z kawałkami orzechów


poniedziałek, 19 czerwca 2017

Vizir GO Pods - moje ulubione kapsułki do prania

Pracuję poza domem lekko ponad tydzień, a już dotarło do mnie jak bardzo cenny jest czas. Od zawsze szukałam rozwiązań wymagających mało wysiłku, ale teraz to już konieczność. Można powiedzieć, że teraz jest czas na wykorzystanie w praktyce wszystkich moich teorii doskonałej organizacji.  Korzystam ze wszystkiego, co oszczędza czas.



wtorek, 6 czerwca 2017

Co tam u mnie? #1

Ostatnio miałam lekki zastój w swoim życiu. To znaczy wszystko było ok, nie działo się nic strasznego. Po prostu czułam, że stoję w miejscu. Nie chciało mi się pisać bloga, nie chciało mi się wychodzić, planowanie czegokolwiek odkładałam w nieskończoność. Ba! Ja nawet po lekarzach zaczęłam chodzić, bo czułam, że coś jest ze mną nie tak.

Energię zaczęłam odzyskiwać z pierwszymi promieniami słońca. I tak jak nie przepadam za upałami, tak teraz ciągnie mnie na słońce, byle tylko był jakikolwiek wiaterek. Powoli odzyskuję siły, więc i w moim życiu zaczyna się coś dziać, nawet całkiem sporo ;)

1. Zaczęłam naukę programowania.


niedziela, 4 czerwca 2017

Przeczytane w maju

Z każdym miesiącem z moim czytaniem jest coraz gorzej... No dobra, z blogowaniem też nie jest najlepiej, ale miejmy nadzieję, że najgorsze już za nami ;)


wtorek, 30 maja 2017

Jak będę bogata, to tam pojadę!

Jestem dziwnym typem podróżnika. Uwielbiam oglądać zdjęcia z różnych zakątków świata, ale rzadko kiedy naprawdę mam ochotę zobaczyć je na własne oczy. Plaże z palmami są piękne, ale dla mnie nawet polskie lato jest za gorące.

Nowe miejsca lubię chłonąć w 100 % i chyba nie czułabym się dobrze na wakacjach, które ograniczałyby się do all inclusive i spacerów od stołówki do basenu, czasem zahaczając o bar. Z drugiej jednak strony nie mam odwagi, żeby podróżować na własną rękę i odwiedzać miejsca dla "lokalsów". Dodając do tego wszystkiego brak wystarczających środków, ograniczam się do podróży palcem po mapie ;)

Jestem jednak człowiekiem zapobiegliwym, więc w razie wygranej w totka postanowiłam przygotować sobie listę miejsc, które chciałabym zobaczyć.

1. Stany Zjednoczone

 

poniedziałek, 15 maja 2017

Wyjątkowy prezent na Dzień Mamy

W tym roku z przygotowaniami do świąt wielkanocnych zupełnie mi nie wyszło, ale do Dnia Mamy zaczęłam przygotowania już trzy tygodnie temu. Bo wiecie, jak ma się taką super mamę, to warto się postarać ;) Razem z rodzeństwem zaszaleliśmy w tym roku i oprócz do bólu praktycznego prezentu Mama dostanie od nas coś wyjątkowo sentymentalnego - można powiedzieć, że minipodróż w czasie.



czwartek, 4 maja 2017

Przeczytane w kwietniu

W kwietniu z książkami było mi wybitnie nie po drodze, na liście znalazły się tylko cztery pozycje.


poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Przegląd gazetek promocyjnych od 24.04.







No dobra, teraz to już chyba wszystkie świąteczne zapasy zjedzone i można uzupełniać lodówkę. A dla spragnionych emocji polecam wybrać się na promocję do Rossmana, o ile coś w ogóle jeszcze w sklepie zostało ;)

czwartek, 20 kwietnia 2017

Misja organizacja - rachunki domowe

Lubię robić comiesięczne opłaty. Nie żebym aż tak kochała wydawać pieniądze, ale dopiero jak spłacę wszystkie zobowiązania, to czuję się spokojna. Że nikt już nie będzie nic ode mnie chciał i wszystko to co na koncie, to mogę wydać (albo oszczędzić!).



wtorek, 18 kwietnia 2017

Przegląd gazetek promocyjnych od 18.04.

Dla wszystkich tych, którzy się w święta nie najedli - otworzyli już sklepy i można robić zakupy ;) Poniżej wybrane promocje z Biedronki i Lidla.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Przegląd gazetek promocyjnych 10.04. - 16.04.

Dalej za bardzo nie mogę uwierzyć w to, że święta za niecały tydzień, ale kalendarza nie da się oszukać. Sklepy walczą ceną majonezu, a jak się porządnie przejrzy gazetki to może uda się zrobić świąteczne zakupy niskim kosztem ;)


niedziela, 9 kwietnia 2017

Przedświąteczna mobilizacja

Tegoroczne święta wielkanocne wyjątkowo mnie zaskoczyły. Niby wiedziałam, że są w połowie kwietnia, ale zupełnie nie ogarnęłam, że to już za tydzień. Oj tam oj. Mam jeszcze całe pięć dni, żeby jako tako przygotować swoją chałupę ;) Niby na święta wyjeżdżamy, ale takie okazje to idealny pretekst dla mojego wewnętrznego lenia, który uważa, że skoro nie widać efektów, to po co sprzątać ;) Ok, kilka typowo świątecznych akcentów też się znajdzie ;)




środa, 5 kwietnia 2017

Przeczytane w marcu

Wyjątkowo zimny marzec sprawił, że znowu zrobiłam nadlimit w przeczytanych książkach. Czy żałuję? Ani trochę! ;) Co prawda stos książek czekających w kolejce do przeczytania odrobinę zmalał, ale lista tych, które chcę przeczytać niebezpiecznie się wydłuża. To jest po prostu błędne koło i chyba nie dożyję momentu, w którym będę mogła powiedzieć "nie mam co czytać". I to jest całkiem dobra wizja!



poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Przegląd gazetek promocyjnych od 03.04.

Zeszłotygodniowe zestawienie przypadło Wam do gustu, więc ogłaszam powrót do tego cyklu na stałe! ;) Pora już chyba zacząć powoli panować, co tam dobrego na święta upichcimy i robić listy zakupów, bo różnice pomiędzy cenami w sklepach są dość spore.







sobota, 1 kwietnia 2017

Moje zakupy w "chińczyku"

Kika tygodni temu pisałam, że postanowiłam zamienić ilość na jakość (KLIK!). Teoretycznie więc takie sklepy jak "wszystko po 5 zł" nie powinny mnie już w ogóle interesować, a jednak ostatnio do takowego weszłam. I nieźle się zdziwiłam.


poniedziałek, 27 marca 2017

Przegląd gazetek promocyjnych od 26.03.

Pora powrócić do korzeni, czyli najpopularniejszego cyklu na tym blogu ;) Zmęczyło mnie wymyślanie obiadów przy sklepowej lodówce z mięchem - zawsze się musiałam wracać przez pół sklepu po jakąś zieleninę, a i tak w domu okazywało się, że czegoś mi jeszcze brakuje. Koszmar. Z doświadczenia wiem, że ten problem można rozwiązać zrobieniem jadłospisu i dokładnej listy zakupów. Oszczędza się przy tym mnóstwo czasu i pieniędzy. No i przede wszystkim nerwów.

Układanie jadłospisu zaczynam zawsze od sprawdzenia co tam piszczy w gazetkach promocyjnych. Przed świętami zaczynają się robić grube jak książki, więc jak już przez nie przebrnęłam, to podzielę się z Wami najlepszymi promocjami ;)


sobota, 25 marca 2017

Gdańsk - miłość od pierwszego wejrzenia

Kilka lat temu radykalnie zmieniło się moje podejście do podróżowania. Kiedyś zwiedzałam nowe miejsca z typowo wycieczkowym podejściem: szybko i dużo. Łaziłam więc po kościołach chociaż sztuka sakralna i tłuściutkie cherubinki zupełni mnie nie kręcą. Bywałam w muzeach ze skrzypiącym parkietem i obsługą chodzącą za mną krok w krok nie pozwalając się skupić na wystawie. Aż mnie w końcu oświeciło: przecież to nie musi tak wyglądać! To ode mnie zależy, co zobaczę i co przeżyję w podróży. Minęło trochę czasu, żebym dojrzała do myśli, że te nudne muzea to nie jest żaden koszt utracony.



wtorek, 14 marca 2017

La Roche-Posay Effaclar

Podstawą w prawidłowej pielęgnacji skóry jest przede wszystkim dokładne jej oczyszczanie. I nie chodzi tylko o zmycie makijażu, ale też zanieczyszczeń, z którymi codziennie spotyka się nasza skóra. A niestety jest ich całkiem sporo. Jakość powietrza ciężko nam zmienić, ale dokładne oczyszczenie naszej twarzy zależy tylko od nas i ma ogromne znaczenie dla jej wyglądu.

Oczyszczanie powinniśmy dostosować do rodzaju swojej cery. Do niedawna moja cera zachowywała się normalnie, więc wystarczał mi delikatny żel micelarny. Jednak od kilku miesięcy moja skóra szaleje – raz jest przesuszona, a innym razem przetłuszczona z niedoskonałościami. Myślę, że do tych dziwnych zmian przyczynił się głównie sezon grzewczy. Jakoś trzeba sobie z tym radzić, więc piję więcej wody i zmieniłam odrobinę swoją pielęgnację, a konkretnie produkt do oczyszczania. Postanowiłam wypróbować Effaclar od La Roche-Posay. Przeznaczony jest przede wszystkim do skóry tłustej, ale postanowiłam zaryzykować, bo jak to mówią: gorzej być nie może.




poniedziałek, 13 marca 2017

Vichy Idealia pod oczy

Niedawno skończyłam dwadzieścia osiem lat, teraz to już tylko prosta pochyła w kierunku trzydziestki ;) I czy chcę, czy nie chcę, to czasu nie oszukam. Oczywiście nie mam nic przeciwko naturalnemu procesowi starzenia, ale nie ukrywam, że chciałabym się ładnie zestarzeć. Wydaje mi się, że kluczem do tego jest przede wszystkim odpowiednia pielęgnacja.

Moim najsłabszym punktem jest skóra w okolicach oczu. Już na zdjęciach z podstawówki widać, że mam cienie pod oczami – ot, taki urok moich genów. Z wiekiem przybyło mi też kilka zmarszczek od mojego ciągłego uśmiechania się (a przynajmniej tak to sobie tłumaczę ;). Krótko mówiąc, jest o co dbać. Do tej pory kremu pod oczy używałam sporadycznie, głównie przy okazji domowego SPA – jak można się domyślać, nie było to za często. Jednak te urodziny na mnie podziałały i od jakiegoś czasu używam kremu pod oczy regularnie rano i wieczorem. Kremu, a dokładniej Idealia pod oczy od Vichy. Ciekawi moich wrażeń?



wtorek, 7 marca 2017

Marcowa wyprzedaż w Biedronce + promocja w Rossmanie

Od wczoraj w Biedronce trwa wyprzedaż (KLIK!) - początkowo miała dotyczyć tylko żywności, ale ostatecznie wyprzedają... wszystko co im zalega na magazynach. Niestety wszystko jest bardzo słabo zorganizowane. Inne ceny na plakietkach, inne na czytniku, a jeszcze inne na kasie. Polowanie na dobre ceny zaczyna przypominać sport ekstremalny.

Jako że jestem wprawiona w boje, to udało mi się coś dla siebie wyszperać ;)

1. PAROWAR HOFFEN - 44,99 zł


piątek, 3 marca 2017

Przeczytane w lutym

Na początku roku założyłam, że będę czytać po pięć w miesiącu, a w lutym udało się sześć. Mam nadzieję, że mój zapał do czytania nie osłabnie i po raz kolejny skończę rok z przynajmniej 52 pozycjami. Z każdą kolejną książką po prostu czuję, że się rozwijam, a mój światopogląd się poszerza.


sobota, 25 lutego 2017

Misja organizacja

Przyszła kryska na matyska. Nazwa bloga to "prawie ogarniam" i  słowo "prawie" ma tu kluczowe znaczenie. Niby wszystko ogarniam, ale właśnie tak nie do końca. Czasem wyskakują mi takie kwiatki jak np. zaległy podatek od użytkowania wieczystego (WTF?!). Postanowiłam zakasać rękawy i poważnie wziąć się do organizacji swojego życia.


poniedziałek, 20 lutego 2017

Moje małe przyjemności cz. I

Uwielbiam sprawiać sobie i swoim bliskim małe przyjemności. Nie przepadam za zrywami i czekaniem na konkretny moment (np. weekend, urlop), żeby poczuć się lepiej. Serio, dla mnie urodziny i inne święta mogłyby nie istnieć, bo po prostu wolę celebrować normalny, zwykły dzień.

Mam na to swoje sposoby. Nie są szczególnie wyszukane, ale mi sprawiają wielką frajdę i to jest najważniejsze ;) Bo przecież nie chodzi o to, żeby przyjemności ładnie wyglądały na zdjęciach czy żeby mieć się czym chwalić. Chodzi o to przyjemne poczucie chwilowego szczęścia.



1. CZYTANIE KSIĄŻEK
No co tu dużo gadać, uwielbiam czytać. Wieczór 4 x K (książka, koc, kawa, kot), to moja ulubiona rozrywka. Czytam bardzo różnorodne pozycje, czasem coś z nich wynoszę, czasem są dla mnie czystą rozrywką. A czytanie we dwójkę to najlepsza randka! ;)



środa, 8 lutego 2017

Loyd - herbata o smaku wina

Dawno nie pisałam Wam o żadnej herbacie, a nazbierała mi się ich niemała kolekcja. Przetestowałam ich już tyle, że bardzo trudno zaskoczyć mnie smakiem. A Loydowi się to udało.


poniedziałek, 6 lutego 2017

Trzy pierwsze razy #1

Odkąd pamiętam, to mama kupowała "coś nowego na spróbowanie", więc otwartość na nowe smaki wyniosłam chyba z domu. I chociaż tamte "nowe" smaki dzisiaj wydają się powszednie (np. paluszki krabowe), to na tamte czasy to było bardziej ekskluzywne niż momenty u Amaro ;) 

Dzisiaj w sklepach można dostać praktycznie wszystko, ale podczas codziennych zakupów rzadko kiedy zwracamy uwagę na produkty inne niż na naszej stałej liście zakupów. Dlatego od czasu do czasu wybieram się na "wycieczkę" po sklepach w poszukiwaniu nowych smaków. Postanowiłam podzielić się z Wami moimi eksperymentami. Przy niektórych chciałoby się krzyknąć: nie próbujcie tego w domu! 

1. KASZTANY WODNE

czwartek, 2 lutego 2017

Przeczytane w styczniu

W zeszłym roku, pierwszy raz udało mi się w końcu osiągnąć magiczną liczbę 52 w kategorii przeczytane książki. Tak mnie ten sukces zmotywował, że w samym tylko styczniu przeczytałam aż 9 pozycji. Wyszło ponad 2300 stron! Jedne lepsze, inne gorsze, ale z każdej coś tam jednak skorzystałam.


piątek, 27 stycznia 2017

6 gadżetów do Bullet Journal

No wkręciłam się, noo! ;) Miesiąc temu pisałam o idei bullet journal (KLIK!), a dziś będzie trochę o gadżetach, które przydadzą się do jego prowadzenia. Jasne, można prowadzić BuJo minimalistycznie - do świetnej organizacji potrzeba tylko notatnika i długopisu. Ja jednak jestem papiernicza sroka i latami gromadziłam te wszystkie kolorowe gadżety. W sumie nie wiedziałam po co, ale teraz korzystam praktycznie ze wszystkiego ;)

No to lecimy:

1. KOLOROWE ZAKREŚLACZE



poniedziałek, 23 stycznia 2017

6 fajnych kanałów na YT

Jeszcze rok temu You Tube używałam głównie do słuchania muzyki. Subskrypcje, łapki w górę itp. w ogóle dla mnie nie istniały. No ok, zdarzało mi się kliknąć link z Facebooka prowadzący do śmiesznego filmiku czy słodkich kotków, ale nie śledziłam żadnego konkretnego kanału. Rok 2016 był dla mnie przełomowy. Zaczęło się od najsławniejszego polskiego daily vloga, czyli...

1. Krzysztof Gonciarz


Krzysia znają chyba wszyscy ;) Mieszka w Tokio, podróżuje, a do tego ciekawie opowiada o swoim życiu. Codziennie. Nie jestem typem podróżnika, ale lubię sobie pooglądać jak wygląda świat tysiące kilometrów od mojej wygodnej kanapy.

środa, 18 stycznia 2017

Zakupy z Aliexpress (11.11.)

W ostatnim poście pisałam o jakości, a tu nagle wyjeżdżam z kolejnymi zakupami i to jeszcze z Chin. Lekka hipokryzja? Niekoniecznie. Przedmioty z Aliexpress wcale nie muszą być słabe jakościowo, a cenowo wypadają o wiele korzystniej niż kupowanie tego samego w Polsce. Ok, czasem można trafić na bubel, ale takie  jest (na szczęście niskie) ryzyko tej zabawy ;)

Co roku 11.11. z okazji Dnia Singla w Chinach na Aliexpress organizowane są wyprzedaże. Większość ofert to tanie chwyty marketingowe, ale czasem naprawdę można trafić na perełki. Ja celowałam w niskobudżetowe drobne gadżety.

1. Mini znaczniki do książek - 5,39 zł (20 sztuk)

Takie małe, metalowe, śliczne zakładki. Używam ich przeważnie do zaznaczania ciekawych fragmentów książki.  W opakowaniu jest 20 sztuk, po 5 z każdego wzoru.


wtorek, 10 stycznia 2017

Jakość ponad ilość

Długo myślałam nad słowem przewodnim na rok 2017 i w końcu postawiłam na "jakość". Zeszły rok był dla mnie w tym temacie przełomowy i na własnej skórze kilka razy przekonałam się, że nie warto na pewnych rzeczach oszczędzać. Coś się we mnie przełamało w tej kwestii i chcę podejść do tego bardziej świadomie.


środa, 4 stycznia 2017

Wyprzedaż w Biedronce - styczeń 2017 cz. II

No dobra, przyznam się: polowania na wyprzedażach są moim ulubionym sportem. Już od dawna mało co w Biedronce kupuję w standardowej cenie (no chyba, że mi baaaardzo zależy), bo wiem, że za miesiąc cena spadnie o kilkadziesiąt procent, a na wyprzedaży pojawi się za śmieszne pieniądze. Nie mam więc wyrzutów sumienia jak sobie na wyprzedaży poszaleję ;)

Zapraszam na drugą dawkę biedronkowych łupów:

1. Piłka gimnastyczna - 12,49 zł

Jej poprzedniczkę dosięgnął pazur kota skaczącego z szafy. Ćwiczenia z piłką lubiłam, teraz przyda się też do jogi. Przeraża mnie tylko jej pompowanie ;)

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Wyprzedaż w Biedronce - styczeń 2017

W Biedronce jak co roku z początkiem nowego roku wystartowała wyprzedaż artykułów przemysłowych. Na plakatach sieć chwali się obniżkami nawet do -75%. Nie byłabym sobą, gdybym nie wyruszyła na łowy. I powiem jedno: opłacało się!

Uwaga! Chwalę się dzisiejszymi zdobyczami:


1. Kamerka sportowa Hykker - 32,25 zł.

Widziałam ten produkt w gazetce, ale byłam święcie przekonana, że to tylko "chłyt marketingowy" i rzucą kilka na całą Polskę. Może i tak było, ale mi się udało kupić ją całkiem na spokojnie. Leżało ich w koszu kilkanaście. Sama kamerka podobno szału nie robi, ale do zabawy i sprawdzenia, czy taki rodzaj sprzętu nam odpowiada, nada się idealnie. Razem z kamerką dostajemy mnóstwo akcesoriów m.in. wodoszczelną obudowę.