Loyd - herbata o smaku wina

Dawno nie pisałam Wam o żadnej herbacie, a nazbierała mi się ich niemała kolekcja. Przetestowałam ich już tyle, że bardzo trudno zaskoczyć mnie smakiem. A Loydowi się to udało.




Tak, tak, to herbata o smaku wina. Piłam już jakieś wcześniej z alkoholowymi aromatami, ale ta jest zupełnie inna. Już sam zapach sugeruje, że mamy do czynienia z delikatnym, wytrawnym naparem.


Myślałam, że na zapachu się cała winowatość skończy, ale miło się zdziwiłam. Tea Wine o smaku różowego wytrawnego wina w smaku też je przypomina. Wiadomo, absolutnie nie czuć żadnych procentów, ale charakterystyczną cierpkość już tak. Pijam ją na ciepło, ale latem na pewno będzie super smakować zmrożona.


Skład oparty na zielonej herbacie, pewnie stąd to wrażenie lekkiej goryczki. Kwiatu hibiskusa w smaku praktycznie nie czuć, pewnie znalazł się tam tylko dla koloru ;)


Tea Wine wyjątkowo mi posmakowała i planuję zrobić małe zapasy. Myślę, że świetnie nada się dla ludzi, którzy mają ochotę na wieczorną lampkę wina, a nie mogą alkoholu.

Są też inne warianty: o smaku białego i czerwonego wina. Ta druga jest na hibiskusie.
Cena to ok. 3 zł za 20 piramidek. 

No to zdrówko!

Share this:

CONVERSATION

7 komentarze:

  1. A gdzie taką herbatkę kupilaś? Bo przyznam szczerze, ze smaka mi narobiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Tesco, ale widziałam też w Auchan.

      Usuń
    2. Dzięki za info :)

      Usuń
  2. Super:) kupie sobie, teskni mi sie za wieczorem z lampką wina:) to bede miec z kubkiem herbaty:) zauwazyłam już, że jesteś herbatoholikiem:) kolejny raz bede testować to co polecasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jestem, jestem :D a wcześniej testowana smakowała? ;)

      Usuń
    2. Tak, tylko szkoda, że są dostępne tylko w biedronce te wcześniejsze:)

      Usuń