Przeczytane w styczniu

W zeszłym roku, pierwszy raz udało mi się w końcu osiągnąć magiczną liczbę 52 w kategorii przeczytane książki. Tak mnie ten sukces zmotywował, że w samym tylko styczniu przeczytałam aż 9 pozycji. Wyszło ponad 2300 stron! Jedne lepsze, inne gorsze, ale z każdej coś tam jednak skorzystałam.




1. Ch...owa Pani Domu (Magdalena Kostyszyn)

Z tą panią spędziłam sylwestrowy wieczór i kawałek nowego roku. Czyta się szybko, łatwo i przyjemnie. Fajna rozrywka dla wszystkich kobiet, które porzuciły ambicję bycia perfekcyjną panią domu.

2. Joga bez napinki (Dorota Mrówka)

 

Chcę się w końcu zabrać do jogi na poważnie, więc postanowiłam przyswoić odrobinę teorii. Ta pozycja wydaje się być dobrym wprowadzeniem, ale traktuje jogę tak jakby naokoło. Najbardziej podoba mi się, że autorka opisuje to wszystko z perspektywy ćwiczącej, a nie nauczyciela jogi. Jednak trochę przydługie opisy i używanie sporej ilości skomplikowanych nazw spowodowało u mnie, paradoksalnie, tytułową napinkę. Do tego jeszcze nielubiany przeze mnie font i naprawdę długaśne akapity sprawiały, że męczyłam się czytając książkę. Także tego... nadal poszukuję fajnej książki o jodze, znacie coś?

3. Podarunek (Cecelia Ahern)

 

Kolejna pozycja tej autorki i niestety tym razem rozczarowanie. Nie podobało mi się to skakanie po różnych wątkach, retrospekcje. Później niby wszystko ułożyło się w całość, ale efektu wow nie było. No kurczę, jakoś nie kręcą mnie opowieści o tym jak to bardzo zły człowiek zmienia się w dobrego...

4. Sekretne życie drzew (Peter Wohlleben)

 

Książka zdecydowanie w moim klimacie.  Większość dzieciństwa spędziłam budując szałasy i ganiając po lesie, więc temat mi dosyć bliski. Autor jest leśnikiem w Niemczech i w bardzo ciekawy sposób przekazuje swoją wiedzę o drzewach. Jestem po kursie botaniki, a o wielu faktach nie miałam zielonego pojęcia!  Osobiście jestem nią zachwycona, ale zdaję sobie sprawę, że znajdą się osoby, których naprawdę nie kręci czytanie 247 stron o drzewach ;)

5. Energia Kobiet

 

Zbiór wywiadów - rzek z kobietami, które osiągnęły sukces. Czytałam je z nadzieją na taką zdrową kobiecą motywację. Zawiodłam się. Bohaterki opowiadały głównie o tym, z jakimi swoimi słabościami musiały się zmierzyć i jak ciężko przebić się w świecie mężczyzn. Ciągle miałam wrażenie, że zamiast energii kobiet bije w moją stronę brak wiary w siebie.

6. Pod prąd (Robert Biedroń)

 

I to chyba moja ulubiona pozycja tego miesiąca. Kolejny wywiad, tym razem niezwykle udany. Biedronia lubiłam jako polityka, teraz lubię go też jako człowieka. Nidy nie miałam nic przeciwko homoseksualistom, nie zdawałam sobie jednak sprawy z jak wielkimi problemami się borykają. Otworzyły mi się oczy. Z wieloma poglądami pana Biedronia się zgadzam, jednak mam chyba trochę bardziej prawicowe poglądy. Nie zmienia to faktu, że życzyłabym sobie więcej takich polityków w Polsce.

7. Sztuka kochania (Michalina Wisłocka)

 

Po przeczytaniu tej książki jestem po prostu wdzięczna, że urodziłam się w takich a nie innych czasach. Założenia książki są naprawdę super, moim zdaniem edukacja jest najważniejsza, także w kwestii seksu. Nic co ludzkie nie jest mi obce, więc z ciekawością przeczytałam dokładne opisy anatomiczne i jak to wszystko działa od strony czysto biologicznej. Rwałam sobie jednak włosy z głowy czytając opisy dotyczące obyczajów. Ja wiem, że to inne czasy, ale jak można napisać, że zgwałcona młoda kobieta może zmarnować swym oskarżeniem życie młodego mężczyzny?! No i oczywiście, gwałt to jest wina kobiety. Takich "smaczków" było wiele, przez co książka jest dla mnie skreślona jako poradnik. Do kin wszedł właśnie film biograficzny Wisłockiej, a przy okazji promowana jest książka. Wznowione wydanie z dodatkowym rozdziałem o antykoncepcji opartej na współczesnej wiedzy. Czyli to się dało zaktualizować, ale wspomnieć, że normy obyczajowe też się "trochę" zmieniły to już nie. Tak, to jest książka, która odegrała swoją rolę w historii. Nie, to nie jest książka którą powinni czytać młodzi ludzie, którzy są w trakcie kształtowania swojego systemu wartości.

8. Język Trolli (Małgorzata Musierowicz)

Musiałam odpocząć po poprzedniej książce, więc postawiłam na uspokajającego klasyka, czyli kolejny tom Jeżycjady. Uwielbiam klimat rodziny Borejków. Język Trolli przypadł mi do gustu i w końcu polubiłam postać Józinka - mam słabość do introwertyków ;)

9. Polska odwraca oczy (Justyna Kopińska)

 

Znowu zostałam sprowadzona do parteru. Polska odwraca oczy to zbiór reportaży ukazujący smutną polską rzeczywistość: korupcję, kumoterstwo, przemoc wobec dzieci, sadyzm itd. Ja naprawdę chce wierzyć, że takie sytuacje jak np. w ośrodku wychowawczym prowadzonym przez siostry boromeuszki, to są (nie mające prawa się wydarzyć) incydenty. Chcę wierzyć, że ludzie są z natury dobrzy. Tylko coraz trudniej mi w to wierzyć.

Pisząc ten post uświadomiłam sobie, jak bardzo skaczę po różnych gatunkach literackich. To dobrze, bo lubię różnorodność i lubię odkrywać nowe tematy. Ostatnio zachwyciłam się literaturą faktu i wywiadami.

A jak tam u Was z czytaniem? Moja kolejka książek do przeczytania niebezpiecznie się wydłuża, ale nie pogardzę nowymi tytułami. Mam ochotę przeczytać dobrą biografię i liczę, że mi coś podpowiecie ;)

Share this:

CONVERSATION

12 komentarze:

  1. Sztuka Kochania i Biedroń mnie zaintrygowały. U mnie styczeń upłynął pod znakiem książek biograficznych... Uwielbiam biografie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję przeczytać co nieco w tym temacie właśnie w lutym :)

      Usuń
  2. bardzo lubię Biedronia. Muszę przeczytać jego książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę Biedronia zapisuję do przeczytania. A "Podarunek" to książka dziwna, inne słowo nie przychodzi mi na myśl. Aktualnie czytam obyczajówkę "Awaria małżeńska" i podczytuję po kilka stron "Wszystko w porządku. Układamy sobie życie." - Hołowni i Prokopa (polecam bardzo, również otwiera oczy na niektóre tematy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, muszę poszukać Hołowni i Prokopa, dzięki za propozycję.

      Usuń
  4. Chyba skusiłaś mnie na przeczytanie wywiadu z Biedroniem. To bardzo ciekawy człowiek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Spodobały mi się pozycje - 4, 8 i 9. Zwłaszcza ósma, bo kiedyś bardzo wiele czytałam książek autorstwa Musierowicz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie wrócić po latach do Musierowicz, zupełnie inaczej się wszystko odbiera ;)

      Usuń
  6. Fajne pozycje. Staram się każdego miesiąca przeczytać chociaż kilka nowości.

    OdpowiedzUsuń