Trzy pierwsze razy #1

Odkąd pamiętam, to mama kupowała "coś nowego na spróbowanie", więc otwartość na nowe smaki wyniosłam chyba z domu. I chociaż tamte "nowe" smaki dzisiaj wydają się powszednie (np. paluszki krabowe), to na tamte czasy to było bardziej ekskluzywne niż momenty u Amaro ;) 

Dzisiaj w sklepach można dostać praktycznie wszystko, ale podczas codziennych zakupów rzadko kiedy zwracamy uwagę na produkty inne niż na naszej stałej liście zakupów. Dlatego od czasu do czasu wybieram się na "wycieczkę" po sklepach w poszukiwaniu nowych smaków. Postanowiłam podzielić się z Wami moimi eksperymentami. Przy niektórych chciałoby się krzyknąć: nie próbujcie tego w domu! 

1. KASZTANY WODNE



Kasztany wodne stosuje się jako dodatek do dań w potrawach azjatyckich. Ja tam zaryzykowałam i próbowałam ich solo. No cóż, szału nie robią: chrupią jak rzodkiewka, trochę czuć mąką, ale ogólnie takie nijakie. Czyli faktycznie, jako dodatek do jakiegoś mięcha i porządnego sosu nadadzą się idealnie :) 

2. CZERWONE BANANY 


Kupiłam je dzisiaj i próbowałam też dzisiaj. I to był błąd. Nie dość, że musiałam obierać je nożem, to w smaku okazały się po prostu niedojrzałe. Twarde, cierpkie, no fujka ;) Doczytałam w internetach, że trzeba poczekać aż będą miały ciemniejsze kropki. Ale podobno nie ma co sobie robić nadziei na nadzwyczajny smak - mało różnią się od żółtych kuzynów. 

3. CHAICOLA


Teoretycznie jest to cola z ekstraktem z herbaty, ale smakuje jak roztopione żelki o smaku coli. Dokładnie ten sam (pyszny!) smak chemii ;) 

A jak tam u Was z podejściem do nowości? Lubicie nowe smaki, czy wolicie te tradycyjne?


PS Testowałam z siostrą, sama nie miałam tyle odwagi :D

Share this:

CONVERSATION

5 komentarze:

  1. Ja wczoraj pierwszy raz próbowałam..bataty :D Jakoś nigdy wcześniej nie miałam okazji. Upiekłam solo jako frytki.
    Ciekawy smak, ale bardzo słodki. Musze poszukać do nich jakiegoś odpowiedniego dipu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same pieczone bataty d...y nie urywają, ale spróbuj następnym razem zrobić mieszankę "frytek" z kilku warzyw (np bataty, marchew, pietruszka, burak, seler), przyprawić to solą, czosnkiem, papryką słodką. Podane z sosem czosnkowym i ew. z piersią z kury pycha.

      Usuń
  2. Jadłam ostatnio kaki i myślę sobie, że "nasze" brzoskwinie, czy jabłka - lepsze :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, tej coli to chyba bym jednak nie spróbowała ;) A tych kasztanów nie jadłam, ale słyszałam, że są pyszne również samodzielnie, więc sama nie wiem. Ale na pewno spróbuję i tak, i tak - zobaczę, która wersja bardziej mi zasmakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szalone rzeczy :D Nic z tego nie próbowałam nigdy :D A z nowych rzeczy to ostatnio jadłam pastę z szuszonych pomidorów i oliwek oraz pastę z sezamem i kakao i chyba czymś jeszcze - obydwie rzeczy bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń