La Roche-Posay Effaclar

Podstawą w prawidłowej pielęgnacji skóry jest przede wszystkim dokładne jej oczyszczanie. I nie chodzi tylko o zmycie makijażu, ale też zanieczyszczeń, z którymi codziennie spotyka się nasza skóra. A niestety jest ich całkiem sporo. Jakość powietrza ciężko nam zmienić, ale dokładne oczyszczenie naszej twarzy zależy tylko od nas i ma ogromne znaczenie dla jej wyglądu.

Oczyszczanie powinniśmy dostosować do rodzaju swojej cery. Do niedawna moja cera zachowywała się normalnie, więc wystarczał mi delikatny żel micelarny. Jednak od kilku miesięcy moja skóra szaleje – raz jest przesuszona, a innym razem przetłuszczona z niedoskonałościami. Myślę, że do tych dziwnych zmian przyczynił się głównie sezon grzewczy. Jakoś trzeba sobie z tym radzić, więc piję więcej wody i zmieniłam odrobinę swoją pielęgnację, a konkretnie produkt do oczyszczania. Postanowiłam wypróbować Effaclar od La Roche-Posay. Przeznaczony jest przede wszystkim do skóry tłustej, ale postanowiłam zaryzykować, bo jak to mówią: gorzej być nie może.





Czym właściwie jest Effaclar?
Effaclar żel łagodnie oczyszcza skórę tłustą i trądzikową. Zawiera składniki myjące odpowiednio dobrane do potrzeb skóry wrażliwej. Skutecznie eliminuje zanieczyszczenia i nadmiar sebum pozostawiając skórę czystą i odświeżoną. Z wodą termalną La Roche-Posay, która koi i łagodzi podrażnienia.
  • pH 5,5
  • bez mydła
  • bez barwników
  • bez alkoholu
  • bez parabenów
  • testowana na skórze trądzikowej

A teraz czas na moje wrażenia:

OPAKOWANIE

Żel zapakowany jest klasyczną tubą z zatrzaskiem o pojemności 400 ml. Kolorystyka charakterystyczna dla marki La Roche-Posay, czyli jest biało-niebiesko. Otwór jest mniejszy niż w innych tego typu produktach, dzięki czemu żel możemy bardzo precyzyjnie dozować i nawet dość sztywny plastik tuby w tym nie przeszkadza. Producent zabezpieczył nas też przed "drogeryjnymi macaczami" stosując foliową owijkę na zakrętce nowego produktu. Super rozwiązanie, mamy pewność, że kupujemy pełnowartościowy produkt.




KONSYSTENCJA, KOLOR i ZAPACH
Effaclar to przezroczysty, dość gęsty żel. Zapach jest przyjemnie orzeźwiający, ale nie pozostaje na skórze.

SPOSÓB UŻYCIA
Producent zaleca spienić żel w zwilżonych dłoniach, a powstałą pianę nanieść na twarz delikatnie masując. Od siebie dodam, że świetnie też się nadaje do użycia z silikonową szczoteczką soniczną. Żel bardzo dobrze się pieni, wystarczy odrobina, by umyć całą twarz. Biorąc pod uwagę jego pojemność, to wydaje się być bardzo wydajny.

SKŁAD
Water, Sodium Laureth Sulfate, PEG-8, Coco-Betaine, Hexylene glycol, Sodium cloride, PEG-120, Mathyl glucose dioleate, Zinc PCA, Sodium Hydroxide, Citric acid, Sodium benzoate, Phenoxyethanol, Caprylyl glycol, Parfum/Fragrance

DZIAŁANIE
Tego mi było trzeba! Effaclar doskonale oczyszcza skórę ze wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń i jest przy tym całkiem delikatny. Już po pierwszym użyciu efekt dogłębnie oczyszczonej twarzy był zauważalny. Po kilku dniach regularnego stosowania pory były zdecydowanie zwężone, a niedoskonałości przesuszone. Mam wrażenie, że dzięki temu żelowi moja cera odrobinę się uspokoiła, a  tego właśnie potrzebowałam. Po myciu skóra jest odrobinę ściągnięta, ale to uczucie szybko mija. Effeclar idealnie przygotowuje skórę twarzy do następnego etapu pielęgnacji, czyli wklepania kremu.



Na koniec nie pozostaje mi nic innego, jak po prostu polecić Wam Effeclar. Jako osoba z kapryśną ostatnio cerą i licznymi niedoskonałościami jestem z niego bardzo zadowolona. Pamiętajcie, dobre oczyszczenie to podstawa! ;)

Share this:

CONVERSATION

2 komentarze:

  1. słyszałam dużo dobrego o tych kosmetykach, tylko trochę odstrasza mnie cena:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam próbki tych kosmetyków, fajne są jednakże cena trochę wysoka.

    OdpowiedzUsuń