piątek, 3 marca 2017

Przeczytane w lutym

Na początku roku założyłam, że będę czytać po pięć w miesiącu, a w lutym udało się sześć. Mam nadzieję, że mój zapał do czytania nie osłabnie i po raz kolejny skończę rok z przynajmniej 52 pozycjami. Z każdą kolejną książką po prostu czuję, że się rozwijam, a mój światopogląd się poszerza.




1. GRANAT POPROSZĘ! Olga Rudnicka

 

Autorkę polubiłam kilka lat temu (przeczytałam wtedy wszystkie jej pozycje), więc z przyjemnością sięgnęłam po jej najnowszy tytuł. Historia kobiety o jakże pięknym imieniu (Emilia oczywiście), której sporo wali się na głowie w tym samym czasie. Ze wszystkiego wychodzi oczywiście silniejsza i w ogóle och i ach. Trochę się przy niej uśmiałam i czekam na kolejne.

2. KOMPOZYCJA OBRAZU FOTOGRAFICZNEGO Tomasz J. Gałązka


 

Postanowiłam trochę nadrobić teorii w dziedzinie fotografii. No cóż... jestem totalnym amatorem i po przeczytaniu nic się nie zmieniło. Owszem, coś tam z różnych pojęć teraz kojarzę, ale całość mnie nie przekonała. To taki bardziej podręcznik akademicki dla artystów niż przewodnik dla laików.

3. ZAKONNICE ODCHODZĄ PO CICHU Marta Abramowicz

 

Ta książka po prostu mną wstrząsnęła. Po prostu nie wierzyłam, że takie rzeczy mogą się dziać w XXI wieku! Moja koleżanka była w zakonie i z informacji, które do mnie docierały wszystko się zgadzało z tymi opowieściami z książki. Wtedy nie za bardzo w nie wierzyłam, a teraz jej po prostu szczerze współczuję. Polecam przeczytać, na pewne sprawy po tej lekturze nie da się patrzeć już tak samo.


4. PANI EINSTEIN Marie Benedict

 

Jest to powieść odrobinę fabularyzowana, która doskonale opisuje sytuację kobiet w świecie nauki. Teoretycznie w zamierzchłych czasach, ale czy na pewno? Dzięki tej książce poznałam "efekt Matyldy" i... obudziła się we mnie feministka! Cytaty Einsteina przestały mnie bawić.


5. IDEALNA Magda Stachula

 

Oj, jak mnie wkurzała główna bohaterka. Motyw ciekawy, przeskakiwanie pomiędzy wątkami nawet mi się podobało, ale suma sumarum nie kupiłam tej opowieści. Wiem, że to fikcja i sobie można poszaleć, ale dla mnie to było za bardzo oderwane od rzeczywistości.


6. MEDALION SZCZĘŚCIA Danuta Pytlak

 

A tu mamy kolejną powieść, którą można sobie poczytać dla ukojenia nerwów. Przyjaciółki rozdzielone przez faceta (idiotę!:D), opowieści rodzinne, codzienne problemy, szalona miłość i wiele innych wątków. Idealna na czytanie przed snem ;)

No to ja się pochwaliłam, co przeczytałam. Teraz pora na Was ;) Jaką książkę przeczytałyście ostatnio?


1 komentarz:

  1. "Demonolodzy. Ed i Lorraine Warren" - Gerald Brittle
    Bardzo mi się podobała, można się wiele dowiedzieć i poznać np. prawdziwą historię Annabelle. Polecam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń