Moje zakupy w "chińczyku"

Kika tygodni temu pisałam, że postanowiłam zamienić ilość na jakość (KLIK!). Teoretycznie więc takie sklepy jak "wszystko po 5 zł" nie powinny mnie już w ogóle interesować, a jednak ostatnio do takowego weszłam. I nieźle się zdziwiłam.




Pomiędzy typowym chińskim asortymentem znalazłam mnóstwo przedmiotów sygnowanych logiem Empiku czy Tigera. Oczywiście to jakieś totalne niedobitki, ale tanie jak barszcz. No bo spójrzmy prawdzie w oczy: większość produktów w sieciówkach produkowanych jest w Chinach. I tylko dobry marketing i logowanie sprawia, że ludzie są w stanie sporo za nie zapłacić. Jakościowo tragedii nie ma, ale szału też nie.

To teraz pokażę to w praktyce. Czyli co ja tam sobie wyszperałam ;)

1. Stemple w pisaku TIGER - 3zł


Takich rzeczy nigdy dość. Myślałam, że przydadzą się do mojego BuJo (KLIK!), ale jednak za bardzo przebijają. Wzorki przyjemne, tylko chmurka jest jakaś nieforemna.

2. Coś do robienia wzorków na kawie (Empik) 3 zł


Kiedyś będę baristą. Kiedyś uda mi się zrobić wzorek na kawie. Kiedyś uda mi się idealnie spienić mleko. Dlatego kompletuję sobie "sprzęt" ;)

3. Zestaw elastycznych przyrządów geometrycznych 1zł


Potrzebowałam krótkiej linijki, a jej elastyczność też mi jest na rękę. Trochę śmierdziały "chińszczyzną" ale po wyjęciu z opakowania raz dwa zwietrzały ;)

4. Magnes-klips-misio 1zł


Widać, że jest jakiś niedorobiony, ale to mu dodaje uroku ;)

 5. Masażer do głowy 1 zł


 Niby badziewny gadżet (ah ta diamentowa rączka), ale niezwykle przyjemny w użyciu ;)

6. Naklejki 1zł

 
No co, uzupełniam swoją bogatą kolekcję ;)

7. Duże karty do gry 2zł


 Kupiłam w formie żartu dla taty ;) Podobne widziałam w Tigerze, ale tam kosztowały koło 10 zł.
Są raczej mało użyteczne, bo ciężko je w dłoni zmieścić.

8. Emaliowany kubeczek 2 zł


Jeśli śledzicie Instagram, to pewnie wiecie, że te kubeczki to dość popularny motyw na fotach. A jak chcecie śledzić mój profil, to zapraszam - KLIK!

I to by było na tyle moich zakupów. Jaki macie stosunek do zakupów w tego typu sklepach?  Uważacie, że to największe zło czy może nie widzicie różnicy w jakości pomiędzy nimi a tymi z sieciówek?


Share this:

CONVERSATION

1 komentarze:

  1. Do tej pory nic nie kupiłam w tego typu sklepie, w sumie weszłam może raz przez "zapach"

    OdpowiedzUsuń